Tenis dla dzieci – od ilu lat i ile naprawdę kosztuje?

· 5 min czytania

Tenis dla dzieci – od ilu lat i ile naprawdę kosztuje?

Tenis ma opinię sportu drogiego i elitarnego — i częściowo słusznie, bo jako jedyny z popularnych sportów dziecięcych ma ukrytą drugą cenę. Poza tym jest zaskakująco przyjazny dla młodszych dzieci: sprzęt skaluje się do wzrostu, piłki do umiejętności, a kort do wieku. Poniżej to, co warto wiedzieć, zanim zapiszesz dziecko na pierwsze zajęcia.

Od ilu lat zapisać dziecko na tenis?

Szkółki w naszym katalogu przyjmują dzieci najczęściej od czwartego roku życia, ale „tenis" oznacza co innego na każdym etapie:

  • 4–7 lat — mini tenis. Miękkie, piankowe piłki, lekkie rakiety dobrane do wzrostu, mały kort. Dziecko uczy się przede wszystkim trafiać w piłkę i poruszać po korcie. Dużo zabawy, mało techniki.
  • 8–12 lat — midi tenis. Pomniejszony kort, piłki o mniejszej twardości, pierwsze elementy techniki i taktyki: serwis, forhend, bekhend, ustawienie przy siatce.
  • Od 12 lat. Pełny kort, standardowa piłka, praca nad techniką, taktyką i przygotowaniem fizycznym, pierwsze turnieje.

To nie jest sport, w którym trzeba zacząć bardzo wcześnie, żeby „zdążyć". Dziecko, które przychodzi na kort w wieku dziewięciu czy dziesięciu lat, uczy się szybciej niż czterolatek — lepiej rozumie instrukcje i ma mocniejszy nadgarstek. Wcześniejszy start daje przewagę wyłącznie wtedy, gdy celem są zawody.

Czerwone, pomarańczowe, zielone — co znaczą kolory piłek

Jeśli trener mówi, że dziecko „gra na czerwonych", nie chodzi o kolor dla ozdoby. Międzynarodowa ścieżka nauki dzieli naukę na etapy po twardości piłki:

  • Czerwona — piłka odbija się najniżej i najwolniej, gra toczy się na najmniejszym korcie. Zwykle 5–8 lat.
  • Pomarańczowa — szybsza, kort większy, zazwyczaj 8–10 lat.
  • Zielona — niemal pełna prędkość, pełnowymiarowy kort, 9–11 lat.
  • Żółta — standardowa piłka turniejowa.

Dla rodzica to wygodny punkt odniesienia: pytanie „na jakich piłkach gra grupa?" mówi o poziomie więcej niż nazwa grupy.

Rakieta — jedyny sprzęt, który trzeba dobrać

Rakieta dla dziecka dobierana jest długością, nie marką: od 19 cali dla najmłodszych po 25 cali dla dziesięcio-, jedenastolatków. Za duża rakieta to najczęstszy błąd — dziecko nie panuje nad nią nadgarstkiem i uczy się złego ruchu, żeby ją „dociągnąć".

Dobra wiadomość: na początek zwykle nie trzeba nic kupować. Spora część szkółek wypożycza rakiety bezpłatnie na czas zajęć — tak robi na przykład City Tennis w Katowicach, który dodatkowo pomaga rodzicom dobrać i kupić pierwszą własną. Zapytaj o to na pierwszych zajęciach, zanim wydasz kilkaset złotych na sprzęt, z którego dziecko wyrośnie w rok.

Ile to kosztuje — i dlaczego cena bywa myląca

Tu jest haczyk, którego nie ma w piłce nożnej ani na basenie. W tenisie często płaci się osobno za trenera i osobno za kort.

Przykład z naszego katalogu: w City Tennis zajęcia grupowe kosztują 100 zł za godzinę od osoby, a indywidualne 120 zł — w obu przypadkach plus kort. Opłata za kort zależy od obiektu i pory roku: zimą, pod balonem albo w hali, jest wyraźnie wyższa niż latem na odkrytym korcie. Dlatego ta sama szkółka potrafi kosztować inaczej we wrześniu i w styczniu.

O co zapytać, żeby poznać realną cenę miesiąca:

  • Czy w cenie zajęć jest kort, czy dochodzi osobno?
  • Ile osób jest w grupie na jednym korcie? Przy czwórce dziecko odbija realnie kilka razy rzadziej niż w dwójce — a cena od osoby bywa podobna.
  • Jak zmienia się cena po przeniesieniu zajęć do hali na zimę?
  • Czy jest opłata wpisowa albo roczna składka klubowa?

Dla porównania miesięcznych stawek w innych dyscyplinach zajrzyj do zestawienia ile kosztują zajęcia dodatkowe.

Grupa czy zajęcia indywidualne?

Indywidualne lekcje są droższe tylko pozornie — liczy się liczba odbić na złotówkę. Mimo to dla dziecka zaczynającego przygodę z tenisem lepsza jest mała grupa: jest rywalizacja, jest zabawa, a pierwsze miesiące i tak schodzą na podstawach ruchu.

Lekcja indywidualna ma sens, gdy dziecko trenuje już regularnie i trzeba poprawić konkretny element, albo gdy przygotowuje się do turniejów. Rozsądny model to grupa jako podstawa plus jedna lekcja indywidualna na jakiś czas.

Na co patrzeć na pierwszym treningu

Dzieci odbijają, a nie stoją w kolejce. Na korcie powinny być dwie, trzy, maksymalnie cztery osoby na trenera. Przy większej grupie połowa zajęć to oczekiwanie.

Trener dostosowuje sprzęt, nie dziecko. Niższa siatka, miękka piłka, krótsza rakieta — jeśli czterolatek gra żółtą piłką na pełnym korcie, to nie jest trening dla jego wieku.

Jest ruch, nie tylko technika. W mini tenisie znaczną część zajęć zajmują gry bieżne i koordynacyjne. To nie jest strata czasu — to fundament, na którym potem stoi technika.

Dziecko wychodzi zmęczone i zadowolone. Brzmi banalnie, ale po trzech, czterech zajęciach to najuczciwszy wskaźnik. Jeśli dziecko ociąga się z wyjściem na kort, warto o tym porozmawiać — pisaliśmy o tym w tekście dziecko chce rzucić zajęcia.

Co tenis daje dziecku

To sport indywidualny, więc daje co innego niż drużynowy. Dziecko na korcie jest samo: samo podejmuje decyzje, samo odpowiada za błąd i samo musi się pozbierać po przegranym gemie. Dla jednych dzieci to idealne, dla innych — zbyt duży ciężar; wtedy lepiej sprawdzi się piłka nożna albo sporty zespołowe.

Poza tym tenis bardzo mocno rozwija koordynację oko–ręka, pracę nóg i umiejętność przewidywania — trzeba wiedzieć, gdzie piłka będzie za sekundę, a nie gdzie jest teraz. I jest to jeden z niewielu sportów, które naprawdę zostają na całe życie: w tenisa gra się w wieku 40 i 60 lat.

Gdzie szukać

W naszym katalogu jest ponad sto szkółek i klubów tenisowych w siedmiu miastach — najwięcej w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Listę z podziałem na dzielnice i mapą znajdziesz w sekcji tenis.

Zanim zapiszesz dziecko na cały semestr, umów jedne zajęcia próbne i obejrzyj je z boku. Pół godziny obserwacji powie Ci więcej niż każdy opis na stronie — również ten.

Zobacz w katalogu